

Sejm uchwalił nowelizację ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, która zakłada, że marszałkowie województw będą odpowiedzialni za integrację przewozów autobusowych i kolejowych oraz lepszą koordynację całego systemu transportu.
Celem nowych przepisów jest stworzenie bardziej spójnej, dostępnej i przewidywalnej komunikacji dla mieszkańców - niezależnie od tego, czy mieszkają w dużym mieście, czy w niewielkiej miejscowości.
To temat szczególnie dla mnie bliski. Jeszcze jako Burmistrz Ustrzyk Dolnych wielokrotnie podkreślałem, że Bieszczady od lat zmagają się z wykluczeniem transportowym. Dla mieszkańców Ustrzyk i okolicznych miejscowości problem dojazdu do lekarza, szkoły czy urzędu nie jest teorią - to codzienność. Szczególnie dotyczy to osób starszych, młodzieży oraz tych, którzy nie posiadają własnego samochodu. Przez lata apelowałem o rozwiązania, które zapewnią mieszkańcom naszego regionu dostęp do transportu publicznego i zwracałem uwagę, że bez sprawnej komunikacji trudno mówić o równych szansach rozwoju. To właśnie z mojej inicjatywy powstał Bieszczadzki Związek Komunikacyjny, któremu przewodniczyłem, i który do dziś odpowiada za organizację komunikacji publicznej na terenie Bieszczad. Tworząc Związek, doskonale znałem ograniczenia obowiązujących przepisów i bariery, z jakimi każdego dnia mierzyły się samorządy chcące zapewnić mieszkańcom dostęp do transportu.
Wiedziałem, że bez zmian w prawie skuteczna walka z wykluczeniem komunikacyjnym będzie bardzo trudna. Dlatego cieszy to, że głos naszego regionu był słyszany podczas prac nad nowymi przepisami. Z mojej inicjatywy specjaliści z Podkarpacia, w tym przedstawiciele Powiatowo-Gminnego Związku Komunikacyjnego "Jasiel" spotkali się z wiceministrem infrastruktury Stanisławem Bukowcem, aby nowe prawo uwzględniało głos każdego - zarówno mieszkańców dużych miast, jak i mniejszych miejscowości.
Rozmowy opierały się na praktycznych doświadczeniach samorządów i organizatorów transportu, tak aby nowe prawo odpowiadało na rzeczywiste potrzeby mieszkańców.
Dobre prawo powstaje wtedy, gdy jest tworzone w dialogu z ludźmi, którzy na co dzień mierzą się z konkretnymi wyzwaniami. Wierzę, że to krok w stronę sprawniejszego i bardziej dostępnego transportu publicznego - także dla mieszkańców Bieszczad i całego Podkarpacia.