

Wydaje mi się, że to co wydarzyło się w trakcie ostatnich dni jest dla mnie kwintesencją polityki.
Początkiem tygodnia jako członek zespołu parlamentarnego do spraw Grupy AZOTY - dowiedziałem się, że w tym tygodniu ma być procedowane prawo, które wpłynie negatywnie na sytuację spółki. Nie wchodząc w szczegóły tego projektu (bowiem jest bardzo skomplikowany) jako Polska mamy wykonać prawo europejskie, zabezpieczające nasze państwo w rezerwy strategiczne gazu. Przepisów tych od lat nie wdrożyli nasi poprzednicy i grożą nam już wysokie kary od Komisji Europejskiej. To zaproponowane przez rząd prawo obciążyłoby spółkę (która już jest w bardzo trudnej sytuacji) dodatkowymi zobowiązaniami finansowymi.
Dwa dni temu spotkaliśmy się na posiedzeniu zespołu (w skład którego wchodzą posłowie z okręgów, gdzie Grupa AZOTY ma swoje spółki) aby omówić problem. Wspólnie z koalicjantami podjęliśmy działania, które doprowadziły do tego, że projekt w tym kształcie nie został dziś procedowany.
Wczoraj odbyliśmy kolejne posiedzenie naszego zespołu, a wziął w nim udział m. in. pełniący obowiązki Prezesa Andrzej Skolmowski oraz Wiceminister Przemysłu Wojciech Wrochna. Odbyliśmy bardzo rzeczową dyskusję, nie tylko o tym projekcie ustawy, ale również o innych problemach polskiej chemii. Zaproponowaliśmy rozwiązania prawne, które wydają się do akceptacji. Teraz czas na działanie instytucji państwowych i rządu.