

Wśród nich niezwykle silna i odważna - Swiatłana Cichanouska, która w 2020 roku kandydowała na urząd prezydenta Białorusi.
Żona aresztowanego białoruskiego blogera otwarcie krytykującego ówczesną władzę, matka dwójki dzieci postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i pomimo przegranych wyborów nie poddaje się. Nadal walczy o zakończenie reżimu Łukaszenki.
O tym, a także o aktualnej sytuacji na Białorusi, oczekiwaniach wolności i braku zgody na kolejne fałszowane przez reżim wybory planowane w 2025 roku opowiadała w Sejmie. Cieszę się, że wziąłem udział w tym spotkaniu, bo trzeba mówić o tym głośno a Polska Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej może być do tego świetną okazją.
Tuż za naszą wschodnią granicą łamane są prawa człowieka, a reżim totalitarny kwitnie w najlepsze.