

Komisja Kodeksu Żywnościowego FAO/WHO przyjęła nowe wytyczne dotyczące oznaczeń typu "może zawierać" (Precautionary Allergen Labelling - PAL).
Przyjęte w lipcu przez Komisję Kodeksu Żywnościowe FAO/WHO wytyczne to dla wielu osób pewnie kolejna "techniczna" zmiana. Jednak dla mnie to coś znacznie więcej!
Każdy, kto żyje z celiakią zna ten moment, kiedy bierze produkt do ręki i widzi napis "może zawierać..." Tylko co to właściwie znaczy? Czy ryzyko jest realne? Czy producent umieścił taki komunikat dlatego, że faktycznie istnieje możliwość zanieczyszczenia glutenem, czy po prostu "na wszelki wypadek", żeby się zabezpieczyć?
Przez lata te oznaczenia były stosowane bardzo różnie. Często trafiały na produkty, które prawdopodobnie były całkowicie bezpieczne, ale producent wolał dmuchać na zimne. I właśnie to ma szansę się zmienić.
Najważniejsza zmiana? Takie ostrzeżenie nie powinno już być stosowane na "wszelki wypadek". Powinno wynikać z rzeczywistej oceny ryzyka, przeprowadzonej na podstawie danych naukowych. Co więcej, producent powinien najpierw wdrożyć działania ograniczające ryzyko zanieczyszczenia krzyżowego, a jeśli mimo tego pozostaje ono istotne, dopiero wtedy zastosować ostrzeżenie na etykiecie.
Oczywiście nie oznacza to, że nagle wszystkie produkty z napisem "może zawierać gluten" znikną z półek. Nie oznacza to również, że osoby z celiakią mogą przestać zachowywać ostrożność. Nadal obowiązuje światowy standard, zgodnie z którym produkt oznaczony jako bezglutenowy może zawierać maksymalnie 20 ppm glutenu. Jednak mam nadzieję, że dzięki tym wytycznym skończy się sytuacja, w której napis "może zawierać" jest używany bardziej z ostrożności prawnej, niż z rzeczywistej troski o bezpieczeństwo ludzi. Dla osób z celiakią etykieta to nie jest tylko informacja, to często decyzja czy mogę zjeść posiłek bez strachu o zdrowie.
I właśnie dlatego cieszę się, że światowe standardy idą w kierunku większej przejrzystości i podejścia opartego na nauce. Mam nadzieję, że z czasem przełoży się to na przepisy krajowe i praktyki producentów.
Dla większości osób to tylko etykieta, natomiast dla osoby z celiakią to często decyzja, którą podejmuje kilka razy dziennie - czy ten produkt jest dla mnie bezpieczny.